Wszystkie artykuły

Wełniane płaszcze Marie Zélie – który wybrać?

Literackie opisy jesieni – hulający w kominie wiatr, złoty listopad i strugi deszczu za oknem – nie zawsze mają swoje przełożenie w rzeczywistości. Pomyślała o tym zapewne każda osoba, której przyszło wstać z rana do pracy, a potem brodzić w kałużach (a nie kobiercach z liści!), w ciemności i przeszywającym chłodzie.

Nie przepadamy za zimnem, katarem i elektryzującymi włosy swetrami. Mieć tych kilka problemów z głowy to zyskać sporo w codziennym bilansie dnia.

Dobrze mieć porządny, szczelny, wełniany płaszcz.
Płaszcz, który otuli, ogrzeje i jeszcze będzie się dobrze prezentować.
Płaszcz na lata, pasujący do sukienek i spódnic.

Płaszcz Marie Zélie.

I jesienią, i zimą potrzebujemy więcej ciepła. Po letnich miesiącach niełatwo przestawić się na długotrwały tryb bez słońca i witaminy D. Najchętniej zapadlibyśmy w sen zimowy pod warstwami kołder i kocy. Gdy jednak trzeba wystawić nos poza przytulne środowisko domowe, najlepiej zaopatrzyć się w dobrej jakości płaszcz. W tym roku zaproponowaliśmy naszym klientkom aż cztery modele: Achilleę, Deborę, Adelę oraz Lunę.

Płaszcz Adela
Płaszcz Luna
Płaszcz Debora
Płaszcz Achillea

Wiele klientek zadaje nam pytania o płaszcze, panie zastanawiają się na forach, czy warto je kupić, kalkulują, mierzą… – wszystko to rozumiemy, bo niecodziennie kupuje się płaszcz, tym bardziej taki, który ma posłużyć latami.

Jako że nie możecie przymierzyć naszego płaszcza bez złożenia zamówienia, chcielibyśmy wyjść Wam naprzeciw i zaoferować naszą pomoc w doborze rozmiaru. Jeśli się wahacie się, napiszcie do nas wiadomość mailową (info@mariezelie.com).

Za co lubimy Achilleę?

Przede wszystkim za sprawdzony i ponadczasowy krój. To już trzeci sezon, gdy decydujemy się na długi płaszcz z kloszowanym dołem. Nie szczędzimy wełny – Achillea ma być noszona przede wszystkim do spódnic i sukienek, dlatego jest mocno rozszerzana u dołu, co ma swoje przełożenie również na komfort cieplny.

Poza tym stawiamy na klasykę oraz solidne szycie – Achillea to dwurzędowy płaszcz cięty w talii. Na górze posiada pionowe cięcia podkreślone szwami oraz szerokie klapy. Z tyłu ma karczek oraz cięcia pionowe. Ma dwie boczne szlufki, a w talii przewiązany jest paskiem.

Sporo osób kupuje Achilleę na wyjątkowe okazje, ale… uwierzcie, poznawszy jej wygodę i funkcjonalność, prawdopodobnie będziecie nosić ją na co dzień, szczególnie teraz, gdy jest zimno, a wirusy szaleją.

Chcemy Was otulić włoską wełną jagnięcą z dodatkiem poliamidu. Nie obawiajcie się, jeśli przechodzą Was ciarki na myśl o materiałach syntetycznych. Też ich unikamy, gdzie się da, ale tutaj jest on atutem, bo wpływa na trwałość płaszcza – włókna poliamidowe są odporne na przecieranie.

Poza tym płaszcz – w odróżnieniu od wielu innych na rynku – jest podszyty wiskozową podszewką, dzięki której nie zapacamy się, co jest zmorą podszewek poliestrowych, tak często wszywanych obecnie do płaszczy…

Na koniec warto dodać, że wszystkie nasze płaszcze szyjemy w polskich szwalniach.




W naszej ofercie mamy też Achillee z wełny Nova Fides i Harris Tweed

Nova Fides to włoski producent tekstyliów, który rozpoczął swoją działalność w Prato w 1957 roku. Fabryka, której założycielem był Giuliano Calabresi, produkuje i eksportuje tkaniny oraz wyroby rzemieślnicze, koncentrując się na ochronie środowiska poprzez systemy recyklingu włókien i odnawialne źródła energii.

Wełna Nova Fides posiada oznaczenie RWS (Responsible Wool Standard) – jest to certyfikat nadawany hodowcom, potwierdzający dobre traktowanie zwierząt przez całe ich życie. Oprócz zapewnienia dobrostanu zwierząt certyfikat reguluje zasady pozyskiwania wełny. Dopuszcza się tylko humanitarny i możliwie najmniej stresujący dla zwierząt proces pozyskiwania runa z żywych osobników.

Jeśli zaś chodzi o tweed, jest to dziedzictwo kultury i historii Szkocji – elastyczny materiał utkany z grubej, szorstkiej, nieco zgrzebnej przędzy wełnianej, której splot ma ścisłą i skośną strukturę. Daleko mu do gładkich wełen włoskich, ale właśnie w tym tkwi jego urok i niepowtarzalny charakter. W pierwotnym przeznaczeniu tweed miał być przede wszystkim funkcjonalny i odporny na niesprzyjające warunki pogodowe, tak częste na wyspach brytyjskich.

Na tweedowe marynarki i płaszcze decydowały się osoby ceniące sobie styl i klasykę, szczególnie wtedy, gdy tweed zaczął występować w garderobie angielskiej rodziny królewskiej (do dziś jest uwielbiany przez księcia Walii). W pewnym momencie stał się wręcz wyróżnikiem bogatszej klasy społecznej.

W marynarkach ze szkockiej wełny chadzały też kultowe postacie – James Bond, Indiana Jones, Sherlock Holmes czy kapitan Hastings – asystent detektywa Poirota. Był to również jeden z ulubionych materiałów Coco Chanel, która odkryła, jak wiele można zaczerpnąć z klasycznego stroju angielskiego dżentelmena, posiadającego ubiór na każdą okazję (wędkowanie, krykiet, tenis, polowania). Zachwyt nad tweedem i różnymi rodzajami splotu doprowadził ją do stworzenia słynnego, rozpoznawalnego na całym świecie żakietu (początkowo szyto go z dżerseju). Tweed stał się podstawą jej francuskiego, minimalistycznego stylu, na który składała się spódnica midi i marynarka bez kołnierza i klap.

Niesłychanie ciekawa jest historia tweedu i tradycyjny sposób jego produkcji. Od wieków jest on wytwarzany ręcznie przez mieszkańców Szkocji. Do XIX wieku jego produkcja była przeznaczana głównie na użytek domowy. Przędza jest płukana w odznaczającej się miękkością wodzie torfowej, by potem barwić ją farbami uzyskiwanymi z lokalnych roślin i porostów. Następnie materiał jest tkany, a w trakcie tego procesu miesza się w odpowiedni sposób różne barwy. Czasami w jednej nitce znajduje się po kilkanaście kolorów włókien, co daje niesamowity i oryginalny efekt.

Wełna Hariss Tweed® jest uznawana za najbardziej prestiżową odmianę wśród tweedów – jej produkcja ulokowana jest na Hebrydach Zewnętrznych, gdzie znajduje się m.in. wyspa Harris.

W połowie XIX wieku lady Catherine Herbert, wdowa po zmarłym Earlu Dunmore, który był właścicielem posiadłości ziemskich na wyspie Harris, wpadła na pomysł, by poratować biednych mieszkańców wyspy (cierpiących w owym czasie na skutek klęski głodu), przeznaczając ich wełnę na eksport. Plan okazał się sukcesem, przemysł chałupniczy przyniósł zyski, a produkcja trwa nieprzerwanie do dziś. Obecnie zabezpieczana jest przez Harris Tweed Authority, organizację, która stoi na straży autentyczności Harris Tweed®, nie dopuszczając do obiegu podróbek. Znak ORB (logo z kulą) potwierdza, że wyrób Harris Tweedu jest w 100% oryginalny, a jego wytwarzanie odbywa się, jak nakazuje tradycja. Co więcej – Harris Tweed jest jedynym materiałem na świecie chronionym Aktem Parlamentu.

Płaszcze o prostym kroju

Achillea sprawdza się doskonale przy rozkloszowanych sukienkach i spódnicach, jeśli jednak nie czujecie się dobrze w takim kroju, zastanówcie się nad prostymi modelami: Luną, krótszą od niej Adelą oraz Deborą, która w odróżnieniu od reszty płaszczy nie posiada paska.

Lunę 
uszyliśmy z wełny jagnięcej z dodatkiem merino, który jest jednym z najbardziej cenionych gatunków owczej wełny na świecie - to synonim komfortu, funkcjonalności i trwałości. Największy wpływ na jakość wełny merynosów ma klimat, w którym żyją owce – dzięki niemu materiał posiada wiele niesamowitych właściwości. Pozwala oddychać skórze, a do tego jest bardzo miły w dotyku - pojedyncze włókna tej wełny są o wiele cieńsze niż włókna zwykłej wełny, co powoduje, że merino nie elektryzuje się, nie drapie i nie drażni naszej skóry. 

Płaszcz Luna sprosta nawet skrajnym temperaturom, stale zapewniając komfort. Ma przyjemny chwyt z wyczuwalnym włosem, a jego gramatura wynosi 525 g/m2.


Adela ma krój zbliżony do Luny, tylko jest krótsza (bardzo pasuje do ołówkowych spódnic!). Uszyliśmy ją zarówno z wełny Nova Fides (gramatura ok. 550 g/m2), jak i z wełny o niższej gramaturze (350 g/m2), którą polecamy szczególnie na okres przejściowy (wczesną jesień i początek wiosny).



Na koniec Debora – dwurzędowy, płaszcz o prostym kroju, z wąskimi klapami i klasycznymi kieszeniami z patką. Możecie wybierać spośród kilku typów wełen: Harris Tweedu (gram. 480 g/m2), Nova Fides (gram. 550 g/m2), flauszu (gram. 550 g/m2, charakterystyczna faktura w prążki) czy cieńszej wełny włoskiej typu carded wool (gramatura ok. 350 g/m2).



Jesteśmy bardzo ciekawi, który płaszcz spodobał Wam się najbardziej. Który znalazł się w tym sezonie w Waszej garderobie?

Tagi:

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów