Wszystkie artykuły

Czytamy z Marie Zélie – poleca Edyta Malinowska-Klimiuk


Dziś przy szklance zimnej lemoniady rozsiadamy się przy regale książkowym z Edytą – logopedką, polonistką, edytorką i korektorką związaną z wydawnictwem Sonia Draga. Królestwo książek to jej naturalne środowisko, bo językiem jest zafascynowana w każdej odmianie: mówionej, pisanej i modowej. Czasem zapisuje swoje myśli na blogu Cały świat jest ogrodem, który jest pochwałą życia na Podlasiu, a czasem pisze krótkie recenzje – jak ta poniżej, specjalnie dla czytelniczek naszego newslettera!

Kiedy po 16 latach od wydania Dłoni Małgorzaty Wardy sięgnęłam po nie ponownie, przypomniałam sobie, dlaczego zdecydowaliśmy się z mężem na wydanie tej powieści. To był debiut młodej pisarki z Gdańska – opowieść o życiu młodych artystów, ich walce o przedostanie się na rynek sztuki, walce ze stagnacją i pokusą poddania się panującej wówczas modzie. To również opowieść o tym wszystkim, co młodych ludzi związanych ze sztuką otacza – o kulisach życia młodych artystów, wernisażach i działaniu machiny uczelni artystycznych. Na powieść składa się pięć różnych historii, których bohaterkami są młode kobiety, artystki związane z Akademią Sztuk Pięknych, wciąż poszukujące dla siebie miejsca. Dziś trochę inaczej patrzę na tę książkę, ale nadal bardzo mi się podoba, choć bohaterki nie są już w moim wieku… Kilkanaście lat temu powieść urzekła mnie nagromadzeniem rozmaitych uczuć bohaterek, klimatem sztuki, wszechobecną kreatywnością. Jest to pozycja dla kogoś, kto lubi poznawać historie kobiet i ich rozterki. W powieści jest to, co bliskie każdemu z nas: związki, różne odcienie kobiecości, miłość, zazdrość, śmierć, cierpienie, pasje, odpowiedzialność, nadzieja, poświęcenie, wdzięczność... Można szybko wsiąknąć w ten specyficzny, niepewny świat studentów ASP.

Zachęcam mariezeliewiczki (i nie tylko!) do sięgnięcia po Dłonie, z pewnością nie będą rozczarowane. Nadal, po latach od pierwszego kontaktu z powieścią, sądzę, że to jedna z tych książek, po przeczytaniu których żałuje się, że się już skończyły... Losy pięciu bohaterek: Sary, Marii, Doroty, Anny i Mai przeplatają się. Każda z nich ma bogatą osobowość, każda jest inna, a jednak wiele je łączy. Czy to powieść o każdej z nas? W niektórych bohaterkach rzeczywiście można odnaleźć siebie. Dlatego tym bardziej polecam!

Książka Małgorzaty Wardy „Dłonie” z 2005 roku jest obecnie dostępna wyłącznie u wydawcy, zapraszamy TUTAJ.

Do zdjęć – wykonanych przez męża Wiesława – Edyta wybrała wygodne, dzianinowe Rity, których wzory potrafią poprawić humor nawet w najbardziej pochmurny dzień!

Czytamy z Marie Zélie to nasz autorski cykl książkowych rekomendacji, w którym każda z bohaterek przedstawia ostatnio przeczytanie książki lub te z listy ulubionych. Dzielimy się wartościowymi tytułami, polecamy wydawnictwa i razem tworzymy listę lektur, które warto przeczytać.

Teksty ukazywały się dotąd cyklicznie w naszym newsletterze, a z racji sporego zainteresowania postanowiliśmy zamieszczać je również na łamach bloga. Wszystkich zainteresowanych wzięciem udziału w akcji – zapraszamy do kontaktu (KLIK).

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów